Plitvickie Jeziora
Park
Po wejściu na teren parku, czekają na nas pojazdy, przypominające kolejkę, które obwożą turystów po wyznaczonej trasie. Jedziemy kawałek, ale po chwili stwierdzamy, że lepiej pokonać tę drogę pieszo. Trzeba przyznać, że park zachwyca od pierwszego wejrzenia. Bo czy może być coś piękniejszego niż znaleźć się w krainie dziewiczej przyrody? Park ma interesujące położenie w kanionie, w otoczeniu gęstych lasów. To, od czego oczu nie można oderwać, to wodospady z krystalicznie czystą wodą wpadającą do turkusowych jezior, oczka wodne rojące się od różnych zwierząt, w których można podziwiać ławice ryb, podpływające pod powierzchnię wody i urokliwe sadzawki z żyjącymi tam stworzeniami.

Tę scenerię okraszają drzewa pochylające się nad zwierciadłami, mokradła, tatarak, mchy i roztaczający się w powietrzu zapach żywicy i fiołków. Mimo, że zwiedzaliśmy park w lipcu, w czasie przepływu statkiem, zaskoczyła nas ulewa. Olbrzymie krople, długo i gęsto spadały na ziemię. To jednak, zupełnie nie przeszkadzało łabędziom podpływającym do statku. Poruszanie po parku ułatwiają wyznaczone trasy, chodzi się po drewnianych kładach, idealnie wkomponowanych w otoczenie. Kolejka i statek są w cenie biletu, którego, nawiasem mówiąc, nikt nam nie sprawdził.